Update – ten tekst został opublikowany pierwszy raz w 2013 roku. Został przeze mnie przeczytany i opatrzony niewielkimi poprawkami oraz wrzucony ponownie, ponieważ uważam, że jest całkiem fajny i może się spodobać komuś kto do niego dotrze. Miłego czytania!

Twitter to kolejny serwis społecznościowy, zyskujący na popularności w Polsce. Czy warto go pokochać czy lepiej trzymać się od niego z daleka? Zdecydujecie sami;).

Twitter zyskuje w naszym kraju coraz więcej zwolenników, choć nie jest jeszcze tak doceniany jak za naszymi granicami. Dzięki mobilnym urządzeniom staje się on coraz bardziej powszechny i wygrywa wyścig z innymi serwisami. Dzieje się tak między innymi dlatego, że twórcy zwrócili szczególną uwagę przy designie już na samym początku i stworzyli serwis oparty na 140 (update 2018 – ilość znaków została zmieniona w 2017 ze 140 na 280 znaków) znakowych wiadomościach – tak jak dobrze nam znane SMSy, co sprawdza się idealnie na platformach mobilnych.

Szczególnym uznaniem cieszy się on wśród pracowników serwisów prasowych i dziennikarzy. Twitter jest niezastąpionym źródłem informacji i jeśli chcesz być na bieżąco to właśnie on jest Twoim najlepszym przyjacielem dostarczającym codzienną dawkę newsów.
Serwis jest także wykorzystywany przez polityków, chociaż największe oblężenie przeżywa… Tak zgadliście, tuż przed wyborami:). Ma to miejsce szczególnie wśród polskich polityków, którzy na gwałt zakładają konta przed wyborami a tuż po zapominają o nich. Niestety jest to dość powszechny proceder i wiele kont polskich polityków świeci pustkami. Nie wielu z nich, zdaje sobie sprawę z siły jaka drzemie w tym niepozornym narzędziu. Trochę lepiej jest wśród zagranicznych polityków, a najlepiej w USA oni wiedzą co robią – wpisz nazwisko jakiegoś polityka z USA w wyszukiwarkę Twitterową i sprawdź sam.

Twitter to narzędzie, którego głównym atutem jest to co pozornie może wydawać się minusem – to ilość znaków, które możesz użyć do wysłania wiadomości ale zaufaj mi, to wszystko czego potrzebujesz, przekonasz się o tym czytając Tweety. Twitter zadba także o skracanie Twoich linków, a ty nie musisz się martwić jeśli chcesz się podzielić ze śledzącymi Twój profil, newsem o długim adresie. Możesz także publikować zdjęcia, artykuły i video.
Dodawaj fallowersów. W prosty sposób, możesz śledzić interesujące Cię tematy i osoby, a ich Tweety będą się pojawiały na Twojej stronie głównej(wallu). Dzięki wspomnianym już 140 znakom, które składają się na pojedynczą wiadomość, są one treściwe i oddają wszystko czego potrzebujesz aby szybko podejrzeć to czym żyje w danej chwili świat i jeśli temat Cię interesuje przeczytać więcej, jeśli nie zapomnieć o nim.

Ciekawą opcją, z której korzysta już wiele serwisów, jest możliwość zalogowania się do nich za pomocą Twojego konta na Twitterze, co usprawnia cały proces rejestracji i logowania. Można powiedzieć, że odbywa się to jednym kliknięciem – choć Twitter ze względów bezpieczeństwa zapyta Cię jeszcze o potwierdzenie emaila – jedynie w czasie pierwszego logowania, czego nie ma w podobnej funkcji, którą oferuje Facebook. Jeśli posiadasz konto na Twitterze, Facebooku, Google lub LinkedIn, możesz też dzięki takiemu logowaniu dodawać komentarze na różnych stronach – klikasz i komentujesz (update 2018 – w poprzedniej wersji bloga miałem dostępną również tą opcję, w tej wersji już jej nie ma). Bez potrzeby długotrwałej rejestracji, bez wypełniania po raz kolejny zawiłych formularzy rejestracyjnych to proste i szybkie – klikasz i komentujesz;).

Wróćmy jednak do Twittera. Serwis jest dostępny w języku polskim. Dzięki temu, że jest prosty w obsłudze oraz ma intuicyjny design i posiada aplikacje na wszystkie platformy mobilne – a nawet niektóre “normalne” telefony, zyskał wielu zwolenników w różnych kręgach kulturowych i społecznych. Wielu specjalistów doceniło Twittera i dzięki temu serwisowi możesz mieć do nich łatwy i bezpośredni dostęp – dana osoba musi Cię jednak śledzić, żebyś mógł do niej napisać wiadomość prywatną, ale są pewne triki aby to obejść;).

Możesz być pewien, że jeśli coś ważnego lub ciekawego dzieje się na świecie, to właśnie na Twitterze dowiesz się o tym pierwszy. To także Twoja codzienna porcja informacji na interesujące Cię tematy i newsy o których mogłeś wcześniej nie słyszeć, wystarczy że połączysz Swoje konto z innym użytkownikiem, który właśnie o tym Tweetuje.
Coraz więcej serwisów informacyjnych korzysta z tego kanału, gdyż umożliwia on znalezienie się w centrum aktualnych wydarzeń. Miało to miejsce na przykład podczas rewolty w Egipcie czy wybuchu elektrowni w Japonii. Dziś żadne wydarzenie nie jest pomijane i natychmiast znajduje się na Twitterze.
Również organizatorzy debat coraz częściej oferują Ci możliwość wzięcia czynnego udziału w dyskusji, właśnie dzięki funkcjom jakie posiada Twitter. Czy zauważyłeś, że podczas odbywającej się w telewizji ważnej debaty lub dyskusji, jest podawana informacja o tym, że możesz się do niej przyłączyć, właśnie dzięki Twitterowi? Jeśli jeszcze tego nie odkryłeś to zwróć na to uwagę, jak trafisz następnym razem na jakąś pogadankę w tv:).

Twitter oferuje wiele ciekawych funkcji i opcji. Bardziej szczegółowym opisem tego uzależniającego medium naszych czasów, bez którego nic na świecie nie może się dziś wydarzyć, zapewne podzielę się z Wami jeszcze nie raz na blogu.
Na koniec małe nawiązanie do tytułu posta. Twitter to narzędzie, które możesz pokochać lub znienawidzić. W moim przypadku była to trudna miłość, próbowałem kilka razy aż w końcu zaskoczyło:). Twitter to coś innego, coś nie łatwego do zdefiniowania, choć intuicyjnego w obsłudze to jednak zupełnie oderwanego od rzeczywistości do której przyzwyczaiły nas inne serwisy społecznościowe. Dopiero po kilku podejściach i dodaniu sporej liczby osób do listy śledzonych doceniłem moc tego maleństwa i się trochę nawet od niego uzależniłem:). Dziś jest to mój poranny przegląd prasy, dowiaduję się tego o czym będzie dziś głośno w Polsce i na świecie doczytując później co ciekawsze historie i posty, a w międzyczasie dodaję coś od siebie i podaję kilka informacji dalej – codzienna rutyna. Ty zapewne dowiesz się tego z jutrzejszej gazety, lub wieczornych wiadomości;).
Dlaczego nienawidzę Twittera? Tylko z jednego powodu. Będąc żądnym nowinek indywiduum, uzależniłem się od dawki informacji docierających za pomocą tego medium i musiałem się nauczyć kontrolować czas, który spędzam czytając wpisy innych oraz wywalić tych którzy piszą bzdury z mojego strumienia informacji. Zaufajcie mi, wsiąknięcie w zalew źle dobranych informacji jest bardzo łatwe i nie wiesz kiedy, znika Ci parę godzin z życia.

Czy więc opłaca się w ogóle zawracać sobie tym głowę? Moja odpowiedź brzmi: tak! Jeśli użyjesz tego narzędzia z głową, okaże się ono przydane i praktycznie niezastąpione w dzisiejszym rozpędzonym świecie. Radzę przekonać się o tym samemu zakładając konto w tym serwisie społecznościowym.
Jeśli jesteście już użytkownikami Twittera, podajcie w komentarzach swoją nazwę lub dodajcie mnie bezpośrednio na Twitterze. Możecie mnie znaleźć na @eObywatel . Zapraszam do konwersacji na Twitterze!