Steve Jobs jest dla wielu ikoną. Pomimo tego, że był bucem — szczególnie w pierwszych latach rozwijania Apple, choć później też mu się to zdarzało. Osobiście mam problem z byciem bucem, choć czasami zazdroszczę bucom bycia bucami — często mają łatwiej.

Dlaczego buce mają łatwiej?

Nie jestem pewien jaka jest odpowiedź na to pytanie, ale coś mi się tam wydaje.

Wydaje mi się, że po prostu ludzie jak najszybciej chcą mieć z głowy buca, więc jak najszybciej zgadzają się na stawiane przez takiego osobnika warunki, nawet jak nie są one dla nich do końca jasne lub korzystne. Buc na tym korzysta i rozwija swoje zdolności bycia bucem, gdyż działa to na jego korzyść.

Podobnie jest z „ładnymi ludźmi”.

Ładni ludzie mają łatwiej a ci mniej ładni muszą się więcej starać i udowadniać wszystkim swoją wartość. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, tak jakoś jesteśmy skonstruowani. Gdy pomocy potrzebuje „długonoga blondynka” (jest to oczywiście uproszczenie) zatrzyma się przy niej statystycznie więcej osób skłonnych do bezinteresownej pomocy — nawet jak jest ona złą osobą, ale jest ładna — niż znajdzie się skłonnych do pomocy „szatynce z krzywymi nogami”, pomimo tego, że jest ona „kochającą zwierzęta i świat osobą”.

Pomyślcie o tym przez chwilę, komu wy byście pomogli?

Sam czasami łapię się na tym, że nie pomagam innym tylko czekam, aż „ktoś inny z anonimowego tłumu” pomoże potrzebującej osobie. Oczywiście nie zdarza się to w sytuacji, gdy osoba potrzebująca pomocy jest tuż przy mnie — to znaczy ja jestem najbliżej — wtedy w 99% przypadków pomagam.

Jeśli natomiast osoba potrzebująca pomocy znajduje się w pewnej odległości ode mnie i są inni ludzie bliżej niż ja — czekam na reakcję. Zazwyczaj ktoś decyduje się na pomoc, wtedy raczej się już nie wtrącam.

Czy jesteś gapiem?

Ja nie jestem gapiem. Można to nazwać „znieczulicą”, ale osobiście uważam, że w momencie kiedy ja bym potrzebował pomocy wolałbym, żeby ktoś mi pomógł a nie stało nade mną 100 osób i się gapiło. Dlatego zgodnie z tą zasadą raczej unikam sytuacji w których stoję i się gapię. Jest to również związane z tym, że uważam iż może to przeszkadzać na przykład służbom wezwanym do incydentu.

Podsumowując.

Staram się w życiu nie być bucem. Staram się pomagać innych jeśli sytuacja tego wymaga. Staram się nie wtrącać w życie innych, chyba że mnie o to poproszą.

/Photo by Jon Tyson